Jak rodziło się w Auschwitz

Poród – geneza

W historii życia każdego człowieka tylko dwie rzeczy są pewne – poród i zgon. Każdy ich doświadczy nie mając wiedzy o tym co zastanie po drugiej stronie. My ludzie świadomi, wyedukowani czytelnicy, zdajemy sobie sprawę, że po opuszczeni dróg rodnych kobiety, dziecko wymaga natychmiastowej opieki. Jak intensywnej – pośrednio mówi skala Apgar wprowadzona w 1953 roku dla każdego noworodka urodzonego w cywilizowanym świecie. Najczęściej tej oceny dokonuje położna, czterokrotnie w ciągu 10 pierwszych minut życia dziecka. Ale dzieci rodziły się już w czasach biblijnych bez tej skali. Rodziły się w buszu, dżungli czy na pustyni, w wodzie i na mrozie Grenlandii. W czasie zlodowacenia, ocieplenia, zarazy, wojny i pokoju. Wszędzie i zawsze. W obozach śmierci II wojny światowej nie zrobiły wyjątku. Od zarania towarzyszyły temu cudowi inne kobiety …różnie nazywane, czasem MAMĄ. O tym właśnie jest wydana w styczniu 2020 roku przez Wydawnictwo MANDO powieść historyczno-biograficzna płodnej, nomen-omen, autorki Magdaleny Knedler  zatytułowana “Położna z Auschwitz” (https://www.taniaksiazka.pl/polozna-z-auschwitz-magda-knedler-p-1328316.html).

Powołanie – niech tak się stanie

Tytułowa położna to postać autentyczna-Stanisława Leszczyńska. W czasie 2 -letniego pobytu jako nastolatka w Brazylii opanowała język niemiecki, a w 1922 roku z wyróżnieniem ukończyła Warszawska Szkołę Położnych. Prawo wykonywania zawodu mądrze zabrała w czasie aresztowania. Odwagę i nadzieję dawała jej wiara. Wszystkie swe talenty wykorzystała. Była wdzięczna Bogu że mogła być  jego narzędziem w Auschwitz. Była świadoma, że odebrała ok. 3000 porodów bez ani jednego śmiertelnego przypadku wśród położnic ani ich noworodków. Jak to było możliwe w warunkach urągających godności i higienie, wbrew rozkazom nawet samego dr Josefa Mengele, jej…przełożonego?  Za to pod nieustannymi atakami szczurów oraz robactwa i z obietnicą śmierci w każdej chwili. Dramatyczne opisy przeżyć kobiet oraz urodzonych dzieci, które przeżyły obóz – potwierdzają powołanie, heroizm i cud miłości.One nazywały ja Mamą. Są swoistą odpowiedzią na pytanie, gdzie był Bóg. Ale nie o tym jest ta książka. Jest o człowieczeństwie w Oświęcimiu niemożliwym inaczej.

Poświęcenie

Położna z Auschwitz” to proza pokazujące co to znaczy poświęcenie. Powieść jest pełna tego znaczenia. Nie tylko w samych opisach, faktach, ale  nawet w użytym świadomie przez autorkę stylu pisania. Styl ten  czasem jest otulającym słowem, a czasem trudnym do czytania, męczącym przerywnikiem narracji. Dlatego Ty, Czytelniku, możesz też wyjść z tej prozy bogatszy o odkryte granice i doznanie poświęcenia. Zwyczajnie, ta historia jest tego warta.

Tło zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com